Filip Cuić – mocno średni napastnik z gatunku „a może odpali”


Nowy napastnik Pogoni nie przekonuje za bardzo na starcie.

24 lutego 2026 Filip Cuić – mocno średni napastnik z gatunku „a może odpali”
Pogoń Szczecin/Accredito.com

Miał być Czubak, potem Mulahusejnović, a ostatecznie do Grodu Gryfa trafił Filip Cuić. Znów było dużo szumnych zapowiedzi, ploteczek i znów kończy się na sporym jęku zawodu u kibiców Pogoni. My ich rozumiemy. Z całym szacunkiem dla 23-latka, ale jego liczby nie powalają. Gdyby nie względnie (!) młody wiek, powiedzielibyśmy: lepiej poszperać w pierwszej lidze. A tak powiemy: może odpali. Jednak czy komitetu transferowego Portowców serio nie stać na bardziej perspektywiczne nabytki?


Udostępnij na Udostępnij na

Należy stwierdzić na wstępie, że sezon 2025/2026 jest jego najlepszym w seniorskiej karierze. Filip Cuić miał pewny plac w HNK Gorica, no i zdobył najwięcej goli dla swojego zespołu. – Cuić jest rosły, mierzy 188 cm wzrostu, bardzo dobrze gra głową. Ma też bardzo dobre przyspieszenie, kilka razy w tym sezonie zanotowano mu prędkość 35,8 km/h – informował Piotr Koźmiński. Młody, wysoki, szybki. Gdzie zatem wady?

Filip Cuić – najlepszy strzelec zespołu nie strzela od końcówki października

No cóż, kilka ich jest. Zacznijmy od tej najbardziej podstawowej. Owszem, w klasyfikacji strzelców HNK Gorica prowadzi, ale ma on ledwie sześć goli (z czego dwa w pucharze). W obecnych rozgrywkach chorwackiej ligi wystąpił on 22 razy i strzelił cztery bramki. A zagrał on łącznie 1637 minut, co daje gola średnio co 410 minut, czyli tak mniej więcej wpisuje się na listę strzelców co cztery i pół spotkania. No chyba, że złapie jakąś gorszą serię, tak jak teraz. Filip ostatniego gola strzelił bowiem 29. października w Pucharze Chorwacji przeciwko NK Rudes. Od tego czasu posucha…

Dane nie kłamią – nowy napastnik wygląda przeciętnie

Idźmy zatem dalej. Spójrzcie na grafikę przedstawiającą najważniejsze statystyki zebrane przez Bena Griffisa na stronie https://best11scouting.streamlit.app/. W zdecydowanej większości statystyk Chorwat o bośniackich korzeniach niczym nie wyróżniał się od reszty zawodników w lidze. Cechuje go za to z pewnością dobra gra w powietrzu oraz skuteczny drybling.

W tym sezonie wybija się natomiast na tle reszty stawki w tzw. smart passes (jest to kreatywne i przenikliwe podanie mające na celu przełamanie linii obronnych przeciwnika i uzyskanie znaczącej przewagi w ataku) oraz progressive passes (jest to podanie do przodu, mające na celu znaczne przybliżenie drużyny do bramki przeciwnika). Podobne wnioski wysunął Igor Wiśniewski (skaut Chrobrego Głogów). Za pomocą danych z WyScouta ocenił go jako świetnego piłkarza wyciągającego obrońców ze strefy, umiejącego zrobić różnicę w pojedynkach 1 na 1.

Szkoda jednak, że rozczarowująco wypada natomiast w statystykach, w których z racji na przypisywaną mu pozycję, powinien wypadać nieco lepiej. Ma średni stosunek kontaktów z piłką w polu karnym. Zresztą nawet gdy już ją tam dostaje, to rzadko trafia w światło bramki i stąd tak fatalny współczynnik goli/strzałów na bramkę. 

Poniekąd potwierdzają to również dane z tego samego źródła, które mówią, że xG zespołu z Goricy jest akurat wysokie, czyli w zespole (i u Cuicia) szwankowała skuteczność. Wyżej wspomniany skaut również w swoim wpisie to potwierdził – Filip powinien mieć więcej goli na swoim koncie.

Po co Pogoni kolejny gość, który nie umie trafić w bramkę?

Dlaczego to tak ważne? Ponieważ wiemy, że Pogoń ma właśnie problem z przesuwaniem okazji na kolejne bramki (najwyższe xG w lidze). Zatem nie rozumiemy jak gość, który ma TEN SAM PROBLEM co Pogoń ma stanowić lekarstwo.

A jeśli ktoś mówi, że Ante Crnac też przyszedł do Polski bez wielkich cyfr, to służymy odpowiedzią. Po pierwsze, Ante trafił do Rakowa w wieku 20 lat (czyli wyraźnie młodszy piłkarz). Po drugie, wystarczy szybki rzut oka na porównanie obydwu zawodników za pomocą danych z tej samej strony. No jest chyba różnica. Poza tym: naprawdę nie znalazłby się lepszy napastnik na polskich boiskach? Co jak co, ale tutaj nawet pierwsza liga posiada lepszych grajków od Cuicia.

Dla porównania statystyki Ante Crnaca sezon przed przybyciem do Rakowa. Autor danych: Ben Griffis

Gdzie Rzym, gdzie Krym. Gdzie Karol Czubak, gdzie Filip Cuić

Normalnie pewnie nie mielibyśmy takich obiekcji co do chłopaka gdyby nie fakt, że do Pogoni przymierzano chociażby takich zawodników jak Nardin Mulahusejnović czy Karol Czubak. Zwłaszcza porównanie z naszym rodakiem wypada blado.

Z jednej strony gość, który ma wyrobioną markę na polskich boiskach (zarówno w pierwszej lidze jak i w Ekstraklasie) kontra 23-latek, który na razie nawet w chorwackiej lidze (będącej przecież ligą słabszą od polskiej) plasuje się mocno przeciętnie. Niezły rozstrzał – to tak jakbyście jednego dnia chcieli kupić Ferrari, a zamiast tego bierzesz Fiata. Na końcu oba auta są niby włoskie, ale jednak każdy widzi, że to dwie marki z różnych półek jakościowych.

Może inaczej byśmy podchodzili do tego wzmocnienia, gdyby odbyło się ono na zasadzie wypożyczenia. A tutaj 23-latek związał się z „Portowcami” na 3 i pół roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Czyli pełne zaufanie do gracza, który dotąd nie zachwycał w słabszej lidze z nadzieją, że a nuż widelec w Pogoni objawi swój talent strzelecki.

Oczywiście nie skreślamy Filipa już na samym starcie, swoją przydatność bowiem będzie musiał udowodnić na boisku. Ma swoje atuty i jest szansa, że wystrzeli, a Pogoń przytuli za niego pokaźną sumkę.

Znów oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością

Jednak można odnieść nieodparte wrażenie, że znowu w Pogoni bardziej postawili na atmosferę tajemniczości, szumnych zapowiedzi, by na końcu zaserwować średniej jakości produkt. Musi nad tym elementem Alex Haditaghi wyraźnie popracować. Według nas, jego słowne czary-mary zbyt często przypominają sztuczki ulicznego kuglarza, a nie decyzje wytrawnego biznesmena, którym niewątpliwie (patrząc choćby na stan jego konta) jest.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze